Ujrzałam ją w mym ogrodzie
Pełnym różnych kwiatów
Jedyna najpiękniejsza
Jedyna najczerwieńsza
Wysoko wznosząc kwiat i pąk
Rzeźbiłam ją myślami
Kiedy swe płatki rozchylała
Drogocenną czerwienią me oczy karmiła
Zapachem mnie zachwycała
Kroplami rosy swe pragnienie gasiła
Jej kwiat zerwany do serca tuliłam
Gorące słońce jej pąk umęczyło
I z czasem pąk swój pochyliła
Dopiero wieczorem swój kwiat ożywiła
Bo kropla rosy jej kwiat nakarmiła
Bym rankiem zachwyciła się jej pięknem
Bo róża kwiat ma najpiękniejszy.