WIERSZ. P.T. GDZIE JEST ANIOŁ POKOJU
Z dłoni wyrwano mi oręż
Stałem się w swym Kraju , bezbronny
Ja Ukrainę zawierzam Panu Bogu
Serce w tym Kraju , ciężar ma ogromny
W tej skrytej wojnie, wróg się nie ujawnia
Gdzie sąsiad siłę, pokazał bezbronnym
I wchodzi butem w ich Kraj , nie wiem dokąd?
Wytrzymują , ciężkiej poddają się próbie
Choć tyle głosów ze Świata biegnie
Jakby w gałęziach , wiatr dzwonkami dzwonił
Czy zatrzyma , ktoś ich krok ogromny?
Oby szarańcza nie frunęła dalej
Skąd wróg do nich przyszedł , pamiętam czytałam
Choć już wcześniej , gościem był w ich Kraju
W tedy matka , choć była uboga
Na rękach jej dziecko się śmiało
Nagle strach , przyszedł i trwoga
Matki dziecko , urosło dzięki Panu Bogu
Nie odegna matka od dziecka dziś wroga
Ono trzyma w swym ręku karabin obronny
Broni dziś matki, kochanego Kraju i Boga
Europo serce matki czekać nie może
Niech dłoń Twoja , będzie jak klinga twarda
Bo dla słów Twych, rośnie jego pogarda
Zjednoczcie się Wszyscy
I Ukrainie przynieście znów Pokój .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz